Hermiona przybyła na dworzec trochę wcześniej, więc postanowiła udać się
do kawiarni i poczytać.
Dzięki ostatniemu tygodniowi wakacji udało jej się w końcu uporządkowań
swoje życie. Mianowicie postanowiła, że najbliższe miesiące poświęci na naukę,
a gdy przyjdzie czas ferii świątecznych, odnajdzie rodziców i sprowadzi ich do
domu. I znowu zapanuje spokój w jej sercu. Udało jej się także przestać myśleć
o wojnie. Bo choć blizna nadal jej dokuczała, a wspomnienia były jeszcze
świeże, wiedziała, że musi zostawić to w przeszłości. I tak zrobiła.
To zaskakujące jak jedno spotkanie mogło sprawić , że uczyniła taki
progres. Jednak najważniejsze było to, że przestała użalać się nad sobą, a
zaczęła działać.
Nowe czasy nadeszły dla każdego. Dla niej również.
Gdy zaczęła czytać kolejny rozdział książki o neurobiologii, do kawiarni
wszedł nie kto inny jak Draco Malfoy.
Gryfona nie zauważyła go, jednak on dostrzegł ją do razu. Zaciekawiła go
jej lektura. Nie wyglądała jak żaden podręcznik szkolny ani inna książka ze
świata czarodziei.
-Czy mógłby pan wreszcie coś zamówić? – zapytała kobieta, stojąca za
Ślizgonem w kolejce do kasy. Chłopak otrząsnął się i odwrócił głowę.
-Tak, oczywiście. Przepraszam –odpowiedział.
Gdy przelotnie spojrzał na dziewczynę, ich oczy się spotkały. Jednak on
szybko przerwał kontakt wzrokowy i zamówił swoją kawę. Następnie odszedł do
najdalszego kąta lokalu tak, by nie był w polu widzenia Hermiony.
Brązowowłosa była mocno zszokowana zachowaniem blondyna. Nie mogła
uwierzyć, że właśnie powiedział do mugolskiej kobiety „Przepraszam” oraz że w
ogóle znajduje się w kawiarni mugoli.
Może Draco Malfoy się zmienił. Może odnalazł w sobie coś co większość
nazwałaby sercem.
❅
Chłopak był na siebie potwornie zły.
Czemu akurat ona musiała być w tej kawiarni? Czemu akurat wtedy
postanowił, że nie będzie taki jak zawsze? Czemu akurat wtedy ujawnił swój brak
pogardy dla mugoli? Nie zawsze był wredny. Czasem miał tego dość. Ale czemu
akurat Granger?!
Nikt w szkole nie mógł pomyśleć, że jest inny. Przecież miał reputację,
na którą tak ciężko pracował pod okiem ojca. Nie zaakceptowaliby, gdyby się
zmienił. Pomyśleliby, że jest słaby. Jego przyjaciele opuściliby go. W szkole
nie mógł zacząć od nowa.
Ale gdy tylko uwolni się z tego miejsca. To będzie jego nowy start.
Tabula rasa. Nowe nazwisko, nowy wygląd, nowe miejsce. New York już na niego
czekał.
Gdy zobaczył, że Granger wychodzi z lokalu, uspokoił się trochę. Nawet na
niego nie spojrzała. Może zapomni o całym zajściu, a może nawet go nie poznała.
Co prawda z nowym wyglądem miał jeszcze poczekać, ale postanowił
zrezygnować z noszenia garniturów. Nie były dla niego. Za to włosy same
postanowiły się zmienić i nagle zaczęły ciemnieć. Teraz w końcu nie wyglądał
jak syn Lucjusza Malfoya. Był po postu Draco. I podobało mu się to.
Draco dokończył kawę i również wyszedł z kawiarni. Następnie zajął
ostatni przedział w pociągu i zasnął.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz